Podróżniczo

Camposolillo- opuszczona wieś

Po raz kolejny aura pokrzyżowała nam plany. Tym razem jednak w bardziej zaskakujący sposób, bo czego jak czego, ale śniegu to się nie spodziewałam. Tak, wiem- góry. Ale dla mnie (w końcu człowieka nizinnego) i tak śnieg w Hiszpanii w środku maja to coś dziwnego.

Tak więc gdy z naszej ambitnej sesji wysokogórskiej musieliśmy wycofać się rakiem, na naszej drodze wyłoniła się wieś Camposolillo (czyta się kamposolijo). Kolejna z opuszczonych osad, „ofiar” budowy zapory na rzece Porma. O historii zalewu i przyczynach porzucenia wsi pisałam już w poście o Utrero. Z resztą między obiema wsiami przebiega szlak wędrówkowy o długości około 30 km, na którym można zobaczyć zalew, poobserwować ptaki, zwiedzić jaskinię no i oczywiście odwiedzić opuszczone zabudowania.

Camposolillo podoba mi się bardziej niż Utrero. Dostęp jest łatwiejszy i więcej jest budynków, a przynajmniej tak mi się wydaje, bo całego Utrero nie mieliśmy okazji obejrzeć. No ale wracając do wyprawy sobotniej. Jak zwykle padało. Gdy dotarliśmy do zabudowań, okazało się że Camposolillo jest nie tylko opuszczone, ale i zalane. Z racji wiosennych wylewów, pobliska rzeczka postanowiła dorobić dodatkową atrakcję.

_DSC4948_ps _DSC4900_ps

Jedynymi mieszkańcami wsi okazały się krowy, które przyglądały nam się ciekawie. Miały chyba w końcu trochę rozrywki:)

_DSC4911_ps

Wieś jest opuszczona. Czas zrobił swoje, ale mam wrażenie, że ludzie całkiem sprawnie mu pomogli. Szyby są powybijane, ściany porozwalane i pomazane.

_DSC4954_ps_1

_DSC4937_ps_1 _DSC4936_ps_1 _DSC4935_ps_1  _DSC4931_ps_1

Wszystko to przy wtórze szumu wiatru i mżawki. Atmosfera zdecydowanie naelektryzowała się gdy jedna z okiennic pod wpływem wiatru wydała z siebie teatralny skrzypot. No cóż, właśnie dla takich wrażeń jedzie się zwiedzać opuszczone miejsca.

_DSC4928_ps_1

Kościół, zburzony, został zaanektowany przez bociany. W miejscu ołtarza rośnie drzewo i kilka krzaków.

_DSC4945_ps

Droga dawniej wiodąca zapewne na pola i łąki, obecnie wiedzie jedynie do zalewu.

_DSC4940_ps

Na sam koniec, zupełnie niespodziewanie w ciszy, tuż za naszymi plecami rozległo się rżenie konia. Tak, przestraszyłam się:) A jeszcze bardziej gdy za chwilę zza jednego z budynków wyłonił się koń. Popatrzył na nas i zaczął iść przed nami jakby pokazując nam, że wyjście to w tamtą stronę. No cóż, było to trochę dziwne doświadczenie;)

Tak czy inaczej, dwie opuszczone wsie z tamtego obszaru odwiedzone. Ta również dostaje ode mnie 10 na 10. Czas ruszać w innym kierunku:)

Reklamy

2 thoughts on “Camposolillo- opuszczona wieś

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s