Przepisy · Sprawy bieżące

Trochę niezbyt herbacianie, ale dla mnie bardzo świątecznie: Glögi- fińskie grzane wino czyli Post na Mikołajki

        Ostatnio podczas wizyty w Ikei (nadal usiłujemy zapełnić mieszkanie meblami) dopadły mnie skandynawskie bożonarodzeniowe tak zwane “gadżety”- dekoracje, ciasteczka cynamonowe (no dobra, to akurat wcale nie tak trudno dostać) i Glögi, który po szwedzku nazywa się nieco inaczej (Glögg), który jest już trudniej dostać. Nie mogłam się powstrzymać- dwie butelczyny trunku zawlekłam do domu.

_DSC1051_ps

     Dlaczego o tym wspominam? No cóż, nie kieruję się modą na skandynawskość, która najwidoczniej obecnie panuje, a jedynie być może rodzajem sentymentu. Trzech lat przemieszkanych w jakimkolwiek kraju nie zapomina się szybko, a rzeczy dobre, smaczne i ciekawe z łatwością wkradają się w zwyczaje i wywołują miłe wspomnienia. Tak jest właśnie z Glögi.

_DSC8493_ps

Co to jest Glögi i kiedy się go pije?

           Jest to tradycyjny fiński napój alkoholowy lub (bezalkoholowy) pity w okolicy Świąt Bożego Narodzenia. Napój ten- biały lub czerwony przygotowywany jest z wina ( a w przypadku bezalkoholowym z soku) i przypraw, a podaje się go na gorąco z rodzynkami oraz migdałami. Można też nieco go wzmocnić pewną ilością wódki. W Finlandii przed Świętami, Glögi pojawia się w kartonach albo w butelkach i znika bardzo szybko. Na każdym “Pikkujoulu” (wolne tłumaczenie to małe Święta) czyli odpowiedniku naszego spotkania opłatkowego serwowane jest właśnie Glögi.
Muszę przyznać, że gdy za oknem dołująca ciemność, świszczący zimowy wiatr, mróz i zadymka, nie ma to jak sauna, Glögi i miłe towarzystwo.

_DSC8503_ps

          W Polsce znany jest grzaniec (zależnie od regionu określany różnymi mianami) czyli grzane wino z przyprawami, również inne państwa w Europie posiadają swoje “Glögi” oczywiście pod innymi nazwami. Mimo to w wielu zakątkach jest to zupełna egzotyka- chociażby tutaj w Hiszpanii. Wyraz twarzy znajomych, którym zapowiedziałam grzane wino-bezcenny.

_DSC1015_ps

Jako, że nadciąga zima, zapraszam na rozgrzewające Glögi:

  • 1 butelka czerwonego lub białego wina (zależnie od wersji kolorystycznej)

  • pół szklanki cukru (albo według uznania)

  • skórka pomarańczowa (świeża lub suszona) z około 1/4 pomarańczy

  • mały kawałeczek imbiru drobno pokrojony (jeśli nie ma świeżego, to może być sproszkowany, dodajemy wtedy nieco mniej bo imbir jest dość ostry)

  • 2 laski cynamonu (jeśli nie mamy, to wedle uznania proszkowanego)

  • około 10 goździków

  • kilka ziaren kardamonu

  • jeśli wybieramy wersję dodatkowo wzmocnioną potrzebujemy też wódki (nie przesadzajmy z nią!)

  • migdały w płatkach (albo w całości)

  • rodzynki

Teraz zależnie od źródła- albo podgrzewamy wino wraz z przyprawami (nie gotujemy!) przez około 30 minut. Następnie przelewamy do szklanek. Każdy wedle gustu dokłada sobie rodzynki i migdały.

Druga wersja mówi, że najpierw należy zagotować około 2,5 litra wody wraz z przyprawami. Po 30 minutach odcedzić, dolać wino, podgrzać lecz nie zagotować, a następnie podawać.

Smacznego!

_DSC8524_ps2

Advertisements

3 thoughts on “Trochę niezbyt herbacianie, ale dla mnie bardzo świątecznie: Glögi- fińskie grzane wino czyli Post na Mikołajki

    1. Dziękuję za miłe słowa i zaiste jest tam błąd. Zaraz go poprawię. Tak to jest jak usiłuje błysnąć znajomością fińskiego o którym się nie ma pojęcia:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s