O herbatach · Podróżniczo

Jak to jest z tą hiszpańską herbatą?

Od dłuższego czasu chciałam napisać coś o moich wrażeniach i przemyśleniach na temat herbaty poza Polską,a konkretniej w mojej nowej “Ojczyźnie” Hiszpanii. Zmobilizował mnie do napisania, ciekawy Czajnikowy przepis na “Herbatę po hiszpańsku”. W końcu się czegoś dowiem, pomyślałam sobie. Jednak okazało się, że ta herbata (choć pomysł super) ma niewiele wspólnego z hiszpańską codziennością, podobnie jak pierogi ruskie z Rosją albo ryba po grecku z Grecją:)

 

Wyobrażenia

 

Hiszpania nie jest pierwszym krajem w którym mieszkam, wcześniej swoje miejsce miałam w Finlandii, no i oczywiście w Polsce:) Znajomi, choć z różnych krajów, przeważnie z herbatą mieli do czynienia w swoim życiu i przy różnorakich okazjach, więc gdy ktoś przychodził w odwiedziny, pytanie czy podać kawę czy herbatę było oczywiste.

IMG_20131116_154717

 

Akurat coraz popularniejsze zaczęły stawać się wszystkie produkty “organic” w tym także herbaty. Kawiarnie, kafejki czy restauracje fińskie miały więc do wyboru kilka herbat, te bez teiny, napary ziołowe lub owocowe, herbatę z torebki lub sypaną. Do wyboru do koloru. Co ważne, na różnych spotkaniach oficjalnych obok termosu z kawą zawsze był termos z herbatą. W zasadzie równie dobrze mogłaby być to Polska, więc za pewnik przyjęłam, że herbata jest wszędzie tak samo znana i lubiana. Myliłam się.

IMG_20131116_130748

 

Herbata z mikrofali

Pierwszy pobyt w Hiszpanii owocował w wiele zaskoczeń. Jednym z nich była herbata. Po przyjeździe, chłodnym jesiennym dniem, pierwsze co robię po wejściu do domu? Czajnik z wodą na ciepłą herbatę. I tu konsternacja. Jak to herbatę? W pośpiechu wyszukano z jakiegoś zakurzonego pudełka ostatnią torebkę, do kubka nalano wody i wstawiono go do mikrofalówki. Nie wiedziałam o co chodzi. Dopiero później dowiedziałam się, że właśnie w taki sposób przygtowuje się herbatę tutaj: kubek, woda, mikrofalówka (2,5 minuty) i gotowe. O elektrycznym czajniku do gotowania wody chyba niewiele osób wiedziało.

 

Obecnie to się nieco zmienia. Nawet w tak krótkim czasie od mojego przyjazdu da się to zauważyć. Odkąd stało sie modne posiadanie ekspresu do kawy, coraz częściej można też spotkać kapsułki herbaciane.

 

Czy może być gorzej?

 

Pomyślałam sobie, że może to kwestia indywidualna, rodzinna. Okazuje się, że chyba jednak nie za bardzo. Koleżanka (nie Hiszpanka) wchodząc do mnie do kuchni, pierwsze co powiedziała: Masz czajnik! Z domu przywiozłaś? Tutaj nigdzie nie ma i nikt nie ma w domu!

 

Hiszpańscy znajomi również nie byli przekonani co do wynazlazku pod tytułem: czajnik elektryczny. Na szczęście po spróbowaniu herbaty nie z mikrofali, zmieniają zdanie.

IMG_20140511_155700

 

“Może chcesz herbaty?”

 

Takim pytaniem zwykłam witać gości. Często odpowiedź brzmi odmownie. “Po co? Nie jestem zdenerwowany.” “Ale jak to, herbatę po jedzeniu?”. Zauważyłam, że tutaj właśnie z tych dwóch powodów pije się herbatę- na uspokojenie lub na dolegliwości żołądkowe. W zasadzie częściej oferuje się “infuzje”- napary- z mięty, rumianku lub lippi trójlistnej. Nie dociekłam jeszcze, kiedy tak naprawdę pija się herbatę jak herbatę.

 

Wpływ sąsiedztwa

 

Najczęstszym połączeniem słowa herbata jest herbata marokańska, co w sumie nie dziwi, z racji historii i położenia geograficznego. Również jeśli chcemy wybrać się do herbaciarni, prawie na pewno będzie to ta w stylu arabsko- marokańskim z dodatkami europejskimi. Zastawa marokańska, sheesha i mieszanki herbaciane. Bardzo nagimnastykowałam się by wytłumaczyć, że ja nie chcę do herbaciarni marokańskiej tylko takiej no… chińskiej? Znalazłam jedno interesujące miejsce… zamknięte.

IMG_20140111_214740

IMG_20140111_214730

 

Herbata barowa- nowa kategoria herbaty

 

To właśnie w Hiszpanii, niestety, piłam najpaskudniejszą herbatę (zaraz po tych z automatów kawa, herbata, zupa pomidorowa). Choć Hiszpanie do barów chodzą dużo- na śniadanie, przed obiadem, po obiedzie i wieczorem, to herbaty tam nie zamawiają. Rano wychodzi się na śniadanie barowe czyli kawa lub czekolada i churros, sok pomarańczowy, szklanka wody i ewentualnie coś słodkiego. W południe wychodzi się na tapas- piwo lub wino z przekąską, po obiedzie pije się kawę, a wieczorem znowu tapas. Niealkoholowi mają coca colę lub piwo 0%. A herbata?

 

Jeśli już znajdziesz wliczoną ją w obiadowe menu, będzie to herbata czarna torebkowa, pu-erh torebkowy lub rumianek ewentualnie mięta. Prawie zawsze w małym metalowym czajniczku na 1 filiżankę i w większości wypadków z cienką szklanką. Tak czy inaczej poparzenie palców gwarantowane.

IMG_20140610_100529

 

W tych lepszych restauracjach lub barach, możesz wybrać rodzaj herbaty oraz zaserwują nam coś nieco lepszego, na przykład wspomniany przeze mnie już na blogu Hornimans. Możesz też liczyć na jakiś kubek lub filiżankę i kawałek ciasteczka. W większości jednak wyboru nie ma, a wyrazy konsternacji na twarzy sprzedawcy, gdy mówisz, że chcesz herbatę, murowane. W wielu menu na kolacjach firmowych, ślubie i im podobnych mają uwzględnioną kawę, ale nie herbatę. Oczywiście jeśli się o nią poprosi, to coś tam przyniosą.

IMG_20130914_153431

IMG_20130914_153301

 

Scenka rodzajowa: wesele na 150 osób, kelner pyta grzecznie którą kawę podać. Odpowiadam, że wolałabym herbatę. Odpowiedź brzmi, że tak, oczywiście, ale jak skończy podawać kawę. Swoją herbatę dostałam ostatnia na sali.

 

Scenka rodzajowa dwa: Uroczysta kolacja naszego klubu fotograficznego. Poprosiłam o herbatę. Gdy wszyscy już dostali swoje kawy, po kieliszku nalewki, kelner spoczął na laurach. Kolega spytał uprzejmie: a co z herbatą? Całe szczęście, że zdążyli ją podać przed wyjściem.

 

Czepiam się? Oczywiście:) To jeden z elementów mojego szoku kulturowego.

 

Nadzieja?

 

Powoli powstają jakieś zaczątki kultury herbacianej. Ale to nie przez miłość czy fascynację światem herbaty. Wynika to raczej z mody na rzeczy “eko” i “organic” oraz na zdrową żywność i odchudzanie. W sklepach zielarskich poajwia sie matcha, ludzie częściej pytaj o Pu’er albo o zieloną herbatę.

IMG_20131116_154944

 

Tutaj w Leon jest nawet kilka sklepików z herbatą i mieszankami. Nie znajdziemy tam herbaty wysokiej jakości, ale to i tak dobrze, że coś się dzieje.

IMG_20140604_112533

 

Znalazłam też kilka miejsc w których w Hiszpanii można kupić coś lepszego, miejsca prowadzone przez pasjonatów herbaty.

 

Pozostaje jednak prawdziwą informacja, którą znalazłam na jednej ze stron podróżniczych o Hiszpanii. Chyba na pierwszej stronie było tam zdanie, które brzmiało mniej więcej tak: Jadąc do Hiszpanii, nie oczekujcie że napijecie się herbaty w restauracji czy kawairni. Oni jej nie mają.

 

Ps. Zdjęcia marnej jakości, bo „telefonowe”. W ciągu ostatniego roku przy różnych okazjach, uwieczniałam swoją herbatę.

Reklamy

6 thoughts on “Jak to jest z tą hiszpańską herbatą?

  1. Absolutnie potwierdzam wszystko, co piszesz… Niestety. Wielokrotnie podróżowałam od różnych miejsc w Hiszpanii i wszędzie było trudno o herbatę. Jeśli już się pojawiała, to w najgorszym możliwym wydaniu.

    1. Niestety.. ale pojawia sie coraz wiecej „szkol” herbacianych, chociaz tak ogolnie nie maja one za wiele ze szkolami herbaty wspolnego. Taka moda na wszystko co gourmet, a ze herbate sie da pod to podciagnac…. to mozna kupic horendalnie drogie herbatki torebkowe i „organiczne” mieszanki.

  2. Bardzo ciekawy wpis! 🙂

    Hiszpanię znam trochę i uwielbiam, no i wiem, że tam się herbaty nie pije 😀 Podobnie jest we Francji zresztą.

    A z kolei we Włoszech takie samo zdziwienie, szok i udawanie, że zapomnieli o Twoim zamówieniu, gdy po jedzeniu zamawiasz kawę z mlekiem 😀 (to mi się zdarzyło na weselu – nawet nie mieli w barze mleka i zaproponowali mi kawę bezkofeinową;) )

    Pozdrawiam serdecznie! 🙂

      1. Uraczysz, ale rano 🙂 W każdej innej sytuacji, zwłaszcza po obiedzie jest to grande faux pas i wszyscy patrzą na Ciebie jak na wieśniaka 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s