O herbatach

Shou Mei Premium z nieistniejącego już sklepu Savoring Tea

To było pierwsze zamówienie herbaty przez internet. Opinie o sklepie były w porządku, można było obejrzeć sobie sklep i fabrykę herbaty. Miałam sobie wybrać na prezent cztery herbaty. I tak oto Shou Mei Premium znalazła się u mnie. Niestety, gdy chciałam poszukać informacji o sklepie okazało się, że już on nie istnieje. No nic. Mam chociaż herbaty.

ShouMeiPremium

Szacowne brwi

To jedna z nazw tej herbaty. Znalazłam też wersję o długowiecznych brwiach. Tak czy inaczej herbata ta kojarzona jest z brwiami. Jest tak podobno ze względu na kształt brązowawych listków i srebrnych pączków.

Na kilku stronach wyczytałam, że jest to herbata niższej jakości, zbierana z tych samych krzewów co Pai Mu Tan (Da Bai), ale  później (w IV, V i VI). Zbiera się ją głównie w prowincji Fujian. Teavivre.com podaje również takie rozróżnienie: Yin Zhen to herbata z samych pączków lub pączka i pierwszego listka. Pai Mu Tan to pączek i dwa listki, a Shou Mei to pączek i trzy listki.

ShouMei

O Shou Mei mówi się, że jest podobna do oolongów i że jest najwyraźniejszą z białych herbat. W smaku podobno wyczuć można nieco wanilii, nieco bambusa lub ogórka. Określa się ją jako odświeżającą i chłodzącą. Podobno podczas przetrzymywania staje się słodsza. (Nie wiem, nie próbowałam… Może ktoś coś wie na ten temat?)

Shou Mei Premium z Savoring Tea

Powiem szczerze, że rozczarowała mnie ta herbata. Przy pierwszym spojrzeniu liście pięknie przetworzone, całe, niepołamane i bardzo podobne do Pai Mu Tan, jednak zapach dużo wyraźniejszy. Same listki są dość duże, lekko brązowe, lekko zielone. Między nimi znajdziemy białe pączki i gałązki. Pierwsze parzenie zraziło mnie. Herbata nie była zbyt wyrazista a wręcz oleista. Jakaś taka byle jaka. Odłożyłam ją na jakiś czas i dopiero w tym tygodniu wzięłam się za nią od nowa. Zaparzyłam na dwa sposoby- pierwszy w szklanym czajniczku metodą Gongfu, jednak bez budzenia liści. Czajniczek na 250 ml ogrzałam, wsypałam około 2 łyżeczek suszu i zalałam wodą w temperaturze 70 stopni. Pierwsze parzenie to minuta, drugie 2 minuty również w 70 stopniach. Napar nie zmienił się znacznie podczas tych parzeń, może leciutko zciemniał. W smaku był lekko słodki i lekko hmm… ostry?

ShouMei2

SHouMei3

Druga próba odbyła się przy użyciu gaiwana (100 ml, 2 łyżeczki) i wody cieplejszej- 80 stopni przy dwóch pierwszych parzeniach i 90 stopni przy trzecim. Pierwsze parzenie to 2 minuty, drugie 3,5 a trzecie to 3,5. Niestety i tym razem herbata nie zachwyciła mnie. Była bardzo delikatna, leciutko tylko słodka i nadal mogłam wyczuć to coś ostrzejszego. Nie udało mi się wyczuć ani wanilii, ani bambusa ani ogórka. Nie przypominałą mi też oolonga (może nie mam zbyt wielkiego doświadczenia w piciu oolongów, ale to nie było to co znam)

ShouMei5

ShuMei7

Trochę szkoda bo tak ładnie przetworzone listki dużo obiecywały. W porównaniu z innymi białymi herbatami które piłam (Pai Mu Tan, Yin Zhen) nie wybija się z szeregu. Ciekawa jestem jak wypadnie przy innych sposobach parzenia, albo jak sprawdzi się w porównaniu z innymi sklepami herbacianymi.

ShouMei7

Póki co dla mnie 3/10.

Źródła:

Chineseteastore.net

Oxalis.pl

Teavivre.com

Alliexpres (dawna strona Savoring Tea)

Wikipedia

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s