O herbatach

Dwie chińskie zielone herbaty

Chciałam o każdej z nich napisać coś osobno, ale wydają mi się na tyle podobne, że dzisiaj występują w duecie. Zapraszam!

_EWA9995

Herbata z Kirgistanu

Zaraz, zaraz… miała być chińska. No i jest, tyle, że kupiona w Kirgistanie. W zeszłym roku przywiozła mi ją koleżanka. Podpytałam się, czy przypadkiem nie mają swojej herbaty. Powiedziała, że niby coś tam gdzieś rośnie, ale ani tego w sklepach nie widać, ani się nie pije. Pija się za to herbatę chińską, która z racji bliskości geograficznej jest tania i podobno dużo lepsza. Poza zieloną herbatą, w Kirgistanie pija się również hibiskusa, o którym już kiedyś pisałam (a dokładniej tutaj).
Niestety z racji mojej znikomej (czytaj: żadnej) znajomości języka rosyjskiego, o kirgiskim nie wspominając, nie mogę powiedzieć za dużo o tej herbacie.

_EWA0005
Pochodzi z Chin. Jest herbatą zieloną. Listki są ciasno poskręcane. I tyle. Poniżej opakowanie. Może ktoś wyczyta coś więcej:)

_EWA0002

_EWA0003

Herbata Dengcun Green Tea

Ta herbata z kolei, to prezent od Pana Adama Machaja, dla którego przygotowałam gościnny wpis o herbacie ( o tutaj). Pan Adam był na tyle miły, że podesłał mi właśnie taką paczuszkę herbacianą.

_EWA9999

_EWA0001
Jest to herbata zielona. Pochodzi z Chin, z Prowincji Hubei (Dengcun, Yichang). Wyprodukowana przez firmę Liangping. Chciaż podano link do strony tej firmy, wydaje mi się, że nie do końca jest to strona poświęcona herbacie:) Chociaż kto wie?

_EWA0007

Na opakowaniu przeczytamy, że dzięki swojemu specyficznemu położeniu na wysokości ponad 800 m.n.p.m. Wioska Dengcun jest niemal zawsze skąpana we mgłach i chmurach. Urodzajne gleby i łagodny klimat sprzyjają herbacie, która to jest selekcjonowana przez mistrzów herbaty i produkowana przy użyciu najnowszej technologii pod okiem herbacianych ekspertów.

Zalecenia? Zalewanie wrzątkiem. W smaku powinniśmy poczuć zaś kasztany.

Według mnie obie herbaty wyglądają dość podobnie. Ponieważ nie znam zaleceń parzenia tej z Kirgistanu, a te z Dengcun jakoś mi nie podpasowały (szczególnie ten wrzątek), postanowiłam dać im szansę w takich samych warunkach.

_EWA0008

Łyżeczkę herbaty, zalałam w szklance wodą o temperaturze 80 stopni i parzyłam około 3 minut.

_EWA0013
Mimo początkowego podobieństwa, herbata z Kirgistanu miała ciemniejszy napar. Również mniej listków „tańczyło” podczas parzenia. Największą różnicą był jednak smak. Podczas gdy herbata Dengcun smakowała świeżą łąką, herbata kirgiska smakowała nieświeżo, a nawet rybnie. Dengcun miała delikatne tony słodkie, a nawet coś co mogłoby być cieniem umami. Ta druga niestety nie zachwyciła. Może to przez sposób zaparzenia? Nie wiem.

_EWA0028

W tym zestawie zdecydowanie lepiej wypadła herbata Dengcun. Z herbatą kirgiską będę musiała jeszcze poeksperymentować, może coś się da z niej wyciągnąć.

A na koniec trochę wiosny:)

_EWA0038

_EWA0022

_EWA0017

Advertisements

9 thoughts on “Dwie chińskie zielone herbaty

  1. Witam! Na pudełeczku niestety nie jest podane zbyt wiele informacji:

    Skład: 100%-towa, zielona herbata bez dodatków. PIERWSZA KLASA. SPOSÓB PRZYGOTOWANIA HERBATY „RAHMET”: Wstępnie ogrzać czajnik. Należy wsypać susz do czajnika, w proporcji 1 łyżeczka na osobę. Następnie należy zalać wrzątkiem, i odczekać 3-5 minut. Można dodać cukier lub cytrynę według uznania.

    Pozdrawiam serdecznie, Łukasz.

      1. Nie ma za co, cała przyjemność po mojej stronie 🙂
        Ciekawi mnie tylko, czy ta strasznie wysoka temperatura wody, którą de facto polecają, nie zepsuje jeszcze bardziej smaku herbaty… Chyba że po to polecają dodać co nie co, aby ją „doprawić” i za razem zagłuszyć.
        Pozdrawiam, Łukasz.

    1. Jeszcze raz dziekuje za tlumaczenie:)
      Jak napisalam, herbata ta nawet przy 80 stopniach nie powala na kolana. Wysoka temperatura podana jest pewnie tak jak podaje sie przy herbatach „supermarketowych”, z zalozenia ze ludziom i tak wszystko jedno.
      Jesli chodzi o dodatki, to kolejna rzecz ktora sugeruje raczej „nizsza” polke producenta. Chociaz sama lubie herbaty z cytryna i aromatyzowane:). I nawet przy herbatach zwietrzalych lub gorszej jakosci poleca sie eksperymenty z dodatkami (bo w sumie nie szkoda herbaty:)) Moze to rzeczywiscie jest taki przypadek.
      Dziekuje i pozdrawiam rowniez!

    1. Dziekuje!
      Jesli jest taka mozliwosc, to warto poprosic znajomych podrozujacych (albo samemu sie o to pokusic) o przywozenie herbaty z roznych eskapad. Czasami ciekawe wrazenia gwarantowane:)
      Sklepy online to tez duze ulatwienie:)
      Pozdrawiam

  2. Uwielbiam zieloną herbatę, ale tylko liściasta, żadne tam torebki – i musi być wysokiej jakości, żeby nie było czuć goryczy. Do dobrej herbaty też radzę zawsze używać dobrej wody, jeśli ktoś ma możliwość, miękkiej, przefiltrowanej.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s