O herbatach

Bi Luo Chun

Kolejna z herbat przywieziona z Jokohamskiego Chinatown. Niestety poza tym, że kupiona w 2014 roku, w Chinatown w Jokohamie niewiele więcej wiem.

1_Bi Lu ChunZ Bi Luo Chun wszystko zaczęło się od legendy, według której jednej z młodych pięknych zbieraczek liści herbaty skończyło się miejsce w koszu. Dziewczę postanowiło więc zebrane listki schować na swoich piersiach. Po pewnym czasie, ciepło ciała ujawniło piękny zapach liści. Pozostałe zbieraczki zakrzyknęły „Xia Sha Ren Xiang” co znaczy mniej więcej- bardzo pachnący. Gdy przedstawiono tą herbatę cesarzowi Kangxi, ta bardzo mu posmakowała. Sama nazwa jednak nie przypadła mu do gustu. Dlatego zmienił ją na Bi Luo Chun.

Dzisiaj herbata ta, zwana jest także Pi Lo Chun, Bilochun, Dong Ting Bi Luo Chun. Po polsku to nefrytowa spirala wiosny, wiosenna spirala, jadeitowy ślimak wiosenny i jeszcze kilka innych jadeitowo- nefrytowo ślimaczano wiosennych kombinacji.

Jest to herbata zielona, którą zalicza się do najlepszych zielonych herbat chińskich (nieraz na równi z LongJing). Oryginalna herbata powinna pochodzić z Jiangsu, z gór Dontingshan. Powinna też zawierać same pączki. Herbaty najwyższej jakości zawierają pączki zbierane w marcu. Następnie zwijane są one w charakterystyczne, delikatne spiralki.

2_el vaso ya calentadoMoja herbata ma kolor ciemnozielony oraz biały. Pączki pokryte są dużą ilością białego puszku. Same spiralki sprawiają wrażenie bardzo delikatnych. Przygotowałam ją według zaleceń- w wysokiej szklance. Do połowy wody w temperaturze 80 stopni wsypałam łyżeczkę herbaty (mniej więcej 3-5 g na 150 ml). Po chwili dolałam resztę wody i parzyłam około 3 minut.

3_el té echado al agua4_El té en el agua despues de un ratoNapar wyszedł jasnożółty, w ciepłym odcieniu, przejrzysty i smaczny! Herbata jest słodka. W smaku da się wyczuć nieco trawiastej świeżości. Jeśli zostawimy na dłużej zaczyna być cierpka, ale nie gorzknieje. Zaskoczyła mnie smakiem.

5_Bi Luo Chun6_el té ya infusionadoLiście i pączki po zaparzaniu były ładnie otwarte, całe, niepołamane. Niektóre z delikatnie ciemniejszymi końcami listka- prawdopodobnie wynik utleniania.

7_las hojas despues de infusionarJak wspomniałam na fb, od tygodnia biorę udział w bezpłatnym promocyjnym kursie herbacianym w nowokształtującej się hiszpańskiej szkole herbacianej. O „Escuela Espańola del te” już kiedyś pisałam. I nadal podchodzę do niej nieco sceptycznie, ale jak na razie to jedno z bardziej herbacianych doświadczeń w Hiszpanii od mojego przyjazdu (prawie trzech lat).

Na pierwszych praktykach mieliśmy za zadanie sprawdzić jak zachowuje się herbata zielona chińska w różnym czasie parzenia- 2 i 7 minut. Jako wniosek z ekspeymentu- herbata zielona parzona za długo staje się gorzka i cierpka. Ponieważ nie miałam zalecanej Longjing, padło no Bi Luo Chun. Z czego bardzo się cieszę, bo zmobilizowało mnie to do jej spróbowania.

IMG_20150617_213229Źródła:

„Zapiski o herbacie” R. Tomczyk

„Tao chińskiej herbaty”

Czajnikowy.pl

Reklamy

2 thoughts on “Bi Luo Chun

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s