Uncategorized

Herbaciane słodycze japońskie- subiektywny ranking

Dzisiaj nieco inaczej o herbacie, bo o herbacianych słodyczach. Przywiozłam z Japonii kilka na spróbowanie i w końcu mogę przedstawić mój subiektywny ranking. Zapraszam!

5. Ciastko herbaciane firmy Cha-No-Wa. (http://cha-no-wa.jp/)

Kupiliśmy je w pięknej i nowczesnej herbaciarni pełnej zielonych słodyczy w Hiroszimie. Niestety, to nie mój smak. Mimo pięknego koloru i bardzo sprężystej tekstury, smak mi nie podpasował, chociaż nie potrafię powiedzieć, co dokładnie mi w nim nie grało. „Smakuje dziwnie” to chyba najlepsza charakterystyka.

CHAnoWa

4. Kitkat o smaku herbaty Hojicha

Też znajduje się pod koniec mojej listy herbacianych słodkości. Według mnie nieco za słodki i ten mleczno- śmietankow- batonikowy smak nie do końca mi się zgrał z herbatą.

KitkatHoijcha

3. Ciastko herbaciane Cha- No- Wa liść momiji

To ciastko z kolei nie było już takie złe. Dało się je zjeść z apetytem. Fajny kształt no i wypełnione słodką fasolą:)

CHAnoWa_Momiji

2. Kitkat Uji matcha

Uji matcha uchodzi za jedną z najszlachetniejszych. Kitkat ten więc był bardziej zielony, bardziej herbaciany i w ogóle lepszy niż zwykły kitkat matchowy. A przyjamniej w teorii. Gdybym miała wybrać, sięgnęłabym po tego ze zwykłą matchą (niestety nie pokażę, bo nie dotrwał do sesji zdjęciowej:)) Ogólnie kitkaty herbaciane wydały mi się mocno przerekalmowane. Jakby to powiedzieć- szału nie ma.

Kitkat_UJI

1. Czekoladki herbaciane Meltykiss (http://www.meiji.co.jp/sweets/chocolate/meltykiss/)

Przywiozła mi je znajoma. Mój zdecydowany faworyt. Ładne, zielone, czekoladowe i bardzo smaczne. Jak do tej pory najlepszy słodycz herbaciany, jaki miałam okazję zpróbować. Polecam, jeśli będziecie mieli okazję.

MELTY_KISS

I to póki co tyle z moich słodyczowo- herbacianych ekserymentów. Ciekawa jestem, czy uda mi się znaleźć coś, co przebije czekoladki Meltykiss. A czy Wy macie jakieś doświadczenia z herbacianymi słodyczami?

Advertisements

9 thoughts on “Herbaciane słodycze japońskie- subiektywny ranking

  1. Jedyne co jadłem na słodko z matchą, to zielone ciasto a’la Brownie w zabrzańskim Czajniku 🙂
    P.S. To ciastko-listeczek wygląda mega apetycznie 🙂 Chociaż i tak najbardziej chciałbym spróbować tych zielonych Kit Kat’ów 😀

    1. Kiedyś chciałam zrobić herbaciane brownie.. ale mi nie wyszło.
      Ten listek klonowy był całkiem spoko, ale bardzo w smaku japoński- inna kategoria smaków. A Kitkaty można czasem na Amazonie dostać:)

  2. Ooo, dzięki za info 🙂 W takim razie spróbuję zapolować na nie 😉
    A jeszcze chciałem zapytać, bo może się orientujesz w tych sprawach… czy nie wiesz, w jakim miejscu poza Japonią, można kupić listki sakury do zaparzania? 🙂 Oglądałem kiedyś odcinek o tym u Czajnikowych, ale sami podkreślili, że trudno dostępne… a nie powiem, ciekawe doświadczenie było by spróbować tego 🙂

    1. Hmmm niezła zagwozdka. Nie wiem gdzie można je dostać. Będę musiała poszperać nieco.
      Jest też opcja posiadania własnej sakury i z domowego drzewka się zaopatrywać:) Chociaż to jest skomplikowane rozwiązanie. Poszukam i dam znać:)

  3. Pamiętam kiedy pierwszy raz zobaczyłam kit-kata herbacianego. Napaliłam się okrutnie i…wyplułam zaraz po ugryzieniu. Chociaż kocham herbaty (głównie te chińskie), to jednak kit-kat nie podszedł mi w ogóle. Ale w Yunnanie jadłam księżycowe ciasteczko z nadzieniem herbacianym i muszę przyznać, że było całkiem niezłe. Pozdrawiam M.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s