Podróżniczo · Uncategorized

Wyspy Ognia- Lanzarote i Fuerteventura

Wyspy Kanaryjskie, choć europejskie, położone są na Oceanie Atlantyckim nawet bardziej na południe niż afrykańskie Maroko. Każda z 7 wysp jest inna. Do tej pory odwiedziłam dwie: Lanzarote oraz Fuerteventurę i to właśnie o nich dzisiaj kilka słów i zdjęć.

Lanzarote

Położona najbardziej na północ z całego archipelagu. Dzieli ją tylko 125 km od Maroka. Powierzchnia wyspy (około 846 km2) jest w całości pokryta wulkanami. Krajobraz jest zupełnie kosmiczny. Coś jakby mars z palmami i kaktusami. Drogi w wielu miejscach wylane są bezpośrednio na skrzepłej lawie i wiją się między kraterami. Pierwsza wizyta robi niesamowite wrażenie. Najbardziej podobne miejsce to Islandia, choć zupełnie inny klimat (temperatura oscyluje w okolicach 22 stopni cały rok) robi wielką różnicę.

Cesar Manrique

To chyba najważniejsza postać w historii wyspy.  Urodzony w 1922 roku malarz, rzeźbiarz i ekolog uczynił z Lanzarote to, czym jest ona teraz. Dzięki jego zaangażowaniu i wielkiej pracy, wyspę udało uchronić się przed wielkimi hotelami, milionami turystów oraz wszędobylska tandetą. Większość miejsc wartych odwiedzenia, zostało utworzonych właśnie przez Manrique. Również dzięki niemu, wszystkie wsie i miasteczka mają mniej więcej tradycyjny wygląd, co czyni z Lanzarote miejsce naprawdę urokliwe. Białe domy z niebieskimi lub zielonymi framugami, ostro odbijające się na tle czarnej lub czerwonej ziemi i niebieskiego nieba. Choć Manrique zginął w wypadku samochodowym, jego duch jest ciągle obecny na wyspie w większości zabytków, centrach turystycznych czy rzeźbach porozstawianych w najróżniejszych zakątkach Lanzarote. Oficjalna strona Cesara Manruique.

_DSC6560

_DSC6559

_DSC6562

_DSC6881

_DSC6519

Plaża Famarra

Choć Lanzarote to przede wszystkim wulkany i kaktusy, ma też ona kilka ciekawych plaż. W Arrecife znajdziemy nawet plażę z żółtym piaskiem, choć najbardziej tradycyjnymi są te w wulkanicznej czerni. Woda przeważnie jest zimna i należy mieć na uwadze godziny pływów. Ciekawą plażą jest też plaża Famarra znajdująca się niemal u stóp ogromnego klifu. To zestawienie jest powalające:)

_DSC6953

Mirador del rio

Czyli “punkt widokowy nad rzeką”. (Tak mniej więcej). Właśnie na jednym z bardzo wysokich klifów wulkanicznych usadowiony jest wyglądek. Urządzony w stylu Cesara Manrique. Możemy napić się kawy, piwa, skorzystać z łazienki i co najważniejsze wyjść na balkon, z którego rozpościera się przed nami widok na Isla Graciosa (La Graciosa)- “Śmieszną Wyspę”. Uwaga osoby z lękiem wysokości- to nie jest odpowiednie miejsce dla Was. Jeśli nie chcemy płacić, ten sam widok można mieć z drogi nieco poniżej Mirador del rio.

_DSC6633

_EWA1593

_EWA1616

 

Jameos del agua

Kolejne miejsce w duchu Manrique- Jameos del agua. Utworzone wewnątrz tunelu wulkanicznego miejsce jest swojego rodzaju centrum kulturalnym. Najciekawszym punktem zwiedzania jest jezioro z wody która przefiltrowuje się z oceanu. W tym jeziorku, dzięki wpływom Manrique utworzono rezerwat dla specyficznego gatunku ślepych krabów. Krabiki (bo są bardzo małe) są białe i w ciemnym jaskiniowym jeziorku wyglądają jak setki gwiazd na niebie.

W tej samej formacji wulkanicznej znajduje się też jaskinia zielonych “Cueva de los verdes”. Polecam jako ciekawą i pouczającą wyprawę do wnętrza wulkanu.

_DSC6724

_DSC6738

Timanfaya i oficjalna strona Parku

Zdecydowanym gwoździem programu na Lanzarote jest Park Wulkaniczny- Timanfaya- Ziemia Ognia. Dawniej podobno można było wyasfaltowanymi ścieżkami przejechać własnym autem. Teraz taki dojazd możliwy jest tylko do centrum turystycznego. Pozostała część parku jest zamknieta dla ruchu, a zwiedzanie odbywa się z autobusu. Swoją drogą wielkie brawa dla kierowców tych autobusów…bo manewry na wąskiej drodze między skałami i przepaściami lawy łatwe nie są.
Podczas zwiedzania możemy zobaczyć wulkany i wszelkie formacje wulkaniczne zachowane w sposób naturalny. W centrum turystycznym za to odbywają się darmowe pokazy tego jak ciepło jest tuż pod powierzchnią ziemi na Lanzarote. Panowie co kilka minut wlewają kubeł zimnej wody do specjalnie przygotowanych rur, by po chwili wystrzeliła z nich goraca para. Możemy też skosztować potraw przygotowanych na żarze wulkanicznym.

_EWA1671

_DSC6838

_DSC6760

_DSC6754

_DSC6817

_DSC6833

El golfo i Las salinas

El Golfo czyli Zatoka, to bardzo ciekawy (i kolorowy) przykład krajobrazu wulkanicznego. Na tle czarnego żwirku odbija się pięknie wybarwione zielone jeziorko. Tuż obok znajdziemy wspaniałą czarną plażę. Bardzo często też przy El Glfo ustawiają się chętni do zarobienia na oliwinach. Taka wskazówka- nie kupujcie ich. Oliwiny można spokojnie znaleźć samemu:)
Niedaleko El Golfo są też “Las Salinas” czyli miejsca w których pozyskuje się sól z wody morskiej. Kolejna podpowiedź- odwiedźcie je o zachodzie, kiedy odbija się płytkiej wodzie słońce. W dzień nie robią żadnego wrażenia- są brzydkie i przemysłowe, jednak o zachodzie słońca zmieniają się nie do poznania:)

_DSC6239

_EWA1876

_DSC6441

_DSC6473

Jardin de Cactus

Obowiązkowym punktem jest też muzeum kaktusów. Ciekawe miejsce pełne kaktusów:) Ich różnorodność jest przytłaczająca. Jedyną wadą jest to, że jak wszystko na Lanzarote jest dość małe i raczej trudno o jakąś chwilę bez innych turystów dookoła.

_EWA1584

_EWA1587

_DSC6590

Barco Telamon

Zatopiony statek usytuwoany jest tuż za Arrecife. Podobno można na niego wejść, ale to tajemnica wyspiarzy. Odwiedzając go, warto mieć na uwadze czy jest to przypływ czy odpływ, bo w zależności od tego woda doaje lub odejmuje mu dramatyzmu.

_EWA1639

_EWA1636

Los Hervideros

Jedno z ciekawszych według mnie miejsc do dowiedzenia. “Hervir” to wrzeć, gotować, kotłować się. Nazwa idealna dla systemu jaskiń w które z rykiem wpadają fale oceaniczne. Warto postać chwilę i poczekać na jaką większą fale. Wrażenie, że całe miejsce za chwilę rozpadnie się na kawałki murowane. Nieopodal hervideros znajdziemy też ciekawą czarną plażę. Choć znaki informują o “niepolecanej” kąpieli, warto jest chociażby przespacerować się jej brzegiem.

_EWA1795

_DSC6349

_EWA1895

_EWA1763

Winnice

Podróżując po Lanzarote, nie da rady nie zauważyć dziwnych półokrągłych struktur zbudowanych z kamieni wulkanicznych. Są to winnice, a dokładniej osłony od wiatru i słońca dla winogron.

_EWA1690

_EWA1691

_EWA1662

_EWA1694

_EWA1665

_EWA1657

Pamiątki z Lanzarote

To przede wszystkim wino, sól, aloes (i wszystko co może być z aloesem- od kosmetyków przez jedzenie), oliwiny i skały wulkaniczne oraz kaktusy:)

Jedzenie

Będąc na Lanzarote koniecznie trzeba spróbować świeżych ryb. Polecam  Restauracja „El Amanecer”. Mają taras i jeśli na obiad wybierzemy się odpowiednio wcześnie, możemy zjeść świeżą rybę przy wtórze morskiej bryzy i szumu fal. Nie można też wyjechać z Lanzarote bez spróbowania malutkich ziemniaczków “papas” z sosem “mojo” (czyt. Moho). Warto też pokusić się o miejscowe wina lub piwa.

Ważne informacje turystyczne

Choć wyspa jest mała, nie powinno być problemów ze znalezieniem noclegów. Drogi i punkty ważne turystycznie są dobrze oznakowane. Mimo iż Lanzarote nie jest zdominowane przez agresywną turystykę, łatwo dogadamy się po angielsku lub po niemiecku (a nawet po polsku!).
W Arrecife jest lotnisko, w Playa Blanca jest port. Dzięki tym dwóm węzłom, można łatwo przemieszczać się między wyspami.
WynajemSamochodów jest tani. Wypożyczalni jest sporo i są dogodnie ulokowane. Parkowanie może być problematyczne. Nie ma zbyt dużo poboczy i czasami najfajniejsze widoki podziwia się tylko przez okno. W samym centrum przy plaży jest spory parking podziemny, na który można wykupić bon parkingowy.

 

Samochodem przez Lanzarote

_DSC6217

_EWA1804

_EWA1795

_EWA1891

_DSC6886

_EWA1813

_EWA1673

_EWA1671

_EWA1669

_DSC6211

_EWA1810

_EWA1808

_EWA1812

_EWA1843

 

Fuerteventura

Choć też jest wyspą wulkaniczną, znacznie różni się od Lanzarote. Znana jest ze swoich plaż. Choć wyspa jest połowę większa (1659 km2) niż Lanzarote, objechanie jej zajmuje około 2 dni. Główną atrakcją są plaże (i hotele). Piaszczystych plaż jest około 200 km. I jak podpowiedział mi teść- wyspa nic specjalnego, ale plaże są fajne i pełne ludzi- nagich ludzi. Choć nigdzie nie ma informacji o tym czy plaża jest dla nudystów (na półwyspie iberysjkim są i zwykłe i dla nudystów, ale oznakowane) czy nie, to całkiem sporo jest osób, które w stroju Adamy czy Ewy zażywają słońca. Szkoda tylko, że mniej było takich, na których można by było oko zawiesić;)

Połączenie promowe z Lanzarote obsługują dwie linie- Armas i Fred Olsen. Jest tych połączeń całkiem sporo w obu kierunkach. Podróż trwa około godziny. Promy dobijają do Coralejo- miasta najbardziej wysuniętego na północ. I w zasadzie niemal wysiadając z promu jesteśmy na plaży:)

Parque Natural Dunas de Corralejo

Tuż za Coralejo znajdziemy najlepszą według mnie atrackję turystyczną wyspy czyli Park Wydm. Ogromne piaszczyste wydmy. Coś wspaniałego! W końcu udało mi się zobaczyć pustynię (no prawie pustynię). Można sobie po wydmach pochodzić, można wydmami dojść nad ocean. Pięknie!

_EWA2050

_EWA2049

_EWA2059_1

_EWA2054

_EWA2040

_EWA2043

Niestety im dalej tym mniej pięknie. To, co na Lanzarote było czarne lub czerwone, na Fuerteventurze jest brudne, pomarańczowe, zaniedbane. Nie ma rygoru konstrukcyjnego, więc wioski i wsie, też są takie nijakie. Najciekawszym miejscem była wioska rybacka  o wdzięcznej nazwie Ajuy (czyt. Ahuj:)) Warto ją odwiedzić dla czarnej plaży, jaskiń i kliku restauracji tuż nad samym oceanem.

Przez samą wsypę porozrzucane są wyasfaltowane drogi, to wspinające się to opadające między wulkanami.

Południe wyspy to prawdziwe centrum turystyczne Europy Środkowej i Północnej. Hotele, hotele i jeszcze hotele. A tuż obok sklepy i centra zdrowia z “Lekarzami niemieckimi”. Wypadło nam spać właśnie w jednym z takich hoteli. Upewniłam się raz na zawsze, ze to nie jest mój typ turystyki.

Na Fuerteventurze byliśmy tylko dwa dni, które zeszły nam na podróży niemal na samo południe i powrocie. Najciekawszymi miejscami okazały się miejscowości Ajuy i Betancuria oraz Casa de los Coloneles. Poza tym obowiązkowe plażowanie.

_EWA2183

_EWA2174

_EWA2179

_EWA2049

_EWA2091

Samochodem przez Fuerteventure

_EWA2168

_EWA2170

Miedzy wyspami

_EWA2322

_EWA2299

_EWA2017

_EWA2024

Na Fuerteventurze byliśmy tylko dwa dni, które zeszły nam na podróży niemal na samo południe i powrocie. Najciekawszymi miejscami okazały się miejscowości Ajuy i Betancuria oraz Casa de los Coloneles. Poza tym obowiązkowe plażowanie.

Jednak Fuerteventura nie porwała mnie.  I cóż, z jej opisem mam spory problem. Chociaż jest ona bardzo popularna wśród turystów- szczególnie tych “All Inclusive” mi nie do końca przypadła do gustu. W zasadzie dopiero widząc Fuerteventurę dotarło do mnie jak wielką rzecz zrobił dla Lanzarote Manrique. Zagęszczenie turystów jest przerażające. W wielu wypadkach nie można nawet porozmawiać po hiszpańsku (choć to Hiszpania…) bo w sklepie nie zrozumieją. Najgorszą jednak rzeczą wydały mi się całe miasteczka pełne ogromnych hoteli. I to takich wielkich hoteli.
Jedynym plusem tej sytuacji jest spora różnorodność aktywnego wypoczynku- można nauczyć się surfu, nurkowania i czego tylko sobie zapragniesz.

Dwie z siedmiu wysp odwiedzone. Nadal pięć czeka na odkrycie, a wśród nich ta z El Teide- najwyższym szczytem Hiszpanii.

Advertisements

5 thoughts on “Wyspy Ognia- Lanzarote i Fuerteventura

  1. Heh co człowiek to opinia 😀 Ja podróż na Fuerteventure wspominam bardziej „kolorowo” ale też dziko. Myślę, że jest wspaniała dla ludzi nie lubiących zatłoczonych kurortów. Można na niej odpocząć czy też wypożyczyć samochód i zwiedzić ją dookoła – wspaniale jest widzieć jak zmienia się wybrzeże z piaszczystego w żwirowe a przyroda staje się coraz surowsza, wręcz bez życia. To ma swój urok!

    1. Zgadza się! Dlatego warto samemu pojechać i się przekonać jak to jest:) Podejrzewam, że gdybym pojechala na Fuertaventurę jako pierwszą, to wrażenia byłyby zupełnie inne. Ale tego co się zobaczy i odwiedzi nie da się odzobaczyć i ododwiedzić:) (A szkoda czasem…)
      Pozdrawiam!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s