Klub Polki na Obczyźnie · Uncategorized

Pięć ważnych dla mnie miejsc- Klub Polki na Obczyźnie

Dzisiaj zapraszam na wpis z kolejnego cyklu Klubu Polki na Obczyźnie opowiadającym o naszych najważniejszych miejscach.

 1. Łomża

Pierwsze na liście moje miasto rodzinne, które nadal, po tylu latach mieszkania daleko jest dla mnie domem. Nie chciałabym zanudzać Was sentymentalnymi i kiczowatymi opisami piękna wspomnień z dzieciństwa, więc krótko podsumuje powody dlaczego Łomża wylądowała na najwyższym miejscu:
-Dom, rodzina i znajomi (chociaż w przypadku tych ostatnich to obecnie wspólne miasto rodzinne)

-Spokój i odpoczynek (bycie małą mieściną na końcu świata w Polsce B ma swoje uroki i mi jako osobie nie lubującej się w wielkich metropoliach atomsfera łomżyńska bardzo odpowiada)

-Historia (czasami można się pogubić gdzieś między wiekami)

-Las, pola, łąki, rzeka…

Na spacer po Łomży zapraszałam już kiedyś, teraz więc ponawiam zaproszenie:)

3948930770_d6445ac06a_z

SONY DSC
SONY DSC

14918002305_d7efc5b1a6_z

 2. Joensuu (Finlandia)

Na drugim i bardzo wsokim miejscu znajduje się kolejne niewielkie miasto- tym razem w Finlandii. To tutaj można powiedzieć zaczęło się moje “światowe” życie. Oswoiłam podróże, język, mieszkanie za granicą, poznawanie innych kultur, pierwszy raz pracowałam tak na poważnie, pierwszy raz widziałam zorzę polarną, kąpałam się w przeręblu ( no dobra… dałam radę wejść do kolan) oraz jeździłam rowerem przy -25 stopniach. Wiele miłych wspomnień, wiele wartościowych lekcji. Tutaj też poznałam Prywatnego Hiszpana (czyli jednak bez sentymentów się nie dało…) oraz tutaj zaczęła się moja przygoda z fotografią. Nawet moja firemka foto nazywa się FOTOAURINKO- aurinko po fiński to słońce, bardzo ważny element jak się mieszka w Finlandii:)

Joensuu jak większość fińskich miasteczek to spokój, las, spokój i spokój. Latem można dodać komary, zimą ciemność. Bardzo ciekawe doświadczenie. Gdybyście się wybierali to dwa dni w zupełności straczą na odwiedziny, ale i tak chętnie tam kiedyś wrócę.

Dlaczego Joensuu jest ważne:

-Spokój

-Przyroda

-Położenie

-Wiele wspomnień

Więcej o Finlandii (w tym co nieco o Joensuu) pisałam już tutaj.

_DSC5439_DSC4841_DSC5186

 3. León (Hiszpania)

Czyli miejsce akcji mojej hiszpańskiej części życia. Znów małe miasteczko, jednak z tych wszystkich wcześniejszych największe, na co chętnie narzekam:) Miasto bardzo stare, pełne chętnych do imprezowania Hiszpanów. (Na co również chętnie narzekam). W Leon najfajniej jest jak nic się nie dzieje, wtedy miasto jest senne, spokojne, można pospacerować. A jak chce się wyjechać z miasta to góry są o rzut beretem, a ocean o dwa rzuty beretem. Krajobrazy są przepiękne, świeże powietrze, bardzo dobre jedzenie. To tutaj wzięliśmy ślub, tutaj nauczyłam się (jako tako) nowego języka, tutaj założyłam swoją firmę.

Dlaczego León jest ważne:

-Obecne miejsce zamieszkania

-Krajobrazy

12429977543_2aabf0590a_z

11067138473_b9bed3d290_z

 4. Alicante (Hiszpania)

Długo zastanawiałam się co powinno znaleźć się na czwartym miejscu. Po bardzo intensywnym okresie pracy zdecydowałam ostatecznie, że będzie to Alicante. Jest to dla mnie miasto wakacyjno- urlopowe. Zawsze kiedy jedziemy tam w odwiedziny to jest to wypoczynek, więc nie towarzyszy mu żadna skalana pracą myśl ani troska. Alicante, a właściwie San Juan de Alicante, to plaża, palmy, ciepłe morze i błogostan nic nie robienia. Oczywiście ma swoje ciemniejsze strony- na przykład pokaźne karaluchy, ale i tak rozmywają się one w porównaniu z odpoczynkiem. To taka dziura w czaso-przestrzeni, gdzie po dniu pobytu wydaje Ci się, że jesteś już tutaj miesiąc i nie wiesz jaki jest dokładnie dzień tygodnia. Bez internetu, telefonów. Dlatego Alicante znalazło się właśnie tutaj. W chwili potrzeb kulturalno krajoznawczych można odwiedzić Alteę, Guadalest, Elche albo w zupełnej desperacji nawet Benidorm (hotelarski produkt na plaży).

29878433153_fb7018b2ff_z

30473982336_c3abd120de_z

30473981686_f479cdffe0_z

30473981266_4023f7f9b5_z

 5. Następne miejsce gdziekolwie to będzie.

Jak pewnie zauważyliście długie siedzenie w jednym miejscu nie jest raczej czymś dla mnie normalnym. Po 3-4 latach zaczyna nosić. Poważnie. Nie wiem czy to uzależnienie od podróży i nowych wyzwań, czy mój typ tak po prostu ma. W punkcie piątym mogłabym opisać wszystkie odwiedzone przeze mnie miejsca. Bo każde z nich coś mi zabrało ale też i coś mi dało. Jednak tyle jest jeszcze miejsc które trzeba zobaczyć, które chcę zobaczyć. Może kiedyś w którymś zostanę już na zawsze, może to będzie to moje miejsce? Kto wie?

3823146026_16649b034d_z

Reklamy

3 thoughts on “Pięć ważnych dla mnie miejsc- Klub Polki na Obczyźnie

  1. Ewcia…tak pięknie opisałaś ważne dla Ciebie miejsca… Tak oszałamiające są zdjęcia z tych miejsc – pokazują magię przestrzeni, które Cię zauroczyły i zaczynam rozumieć i czuć dlaczego tam została cząstka Ciebie i dlaczego tam lubisz wracać… 🙂 Po dwóch ostatnich zdaniach pomyślałam sobie: a może końcowym przystankiem będzie Łomża? 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s