Herbaciany Elementarz

Domowe mieszanki herbaciane

Sztuka mieszania

Z mieszankami herbacianymi spotykamy się na każdym kroku. Wabią nas w sklepach i herbaciarniach, a my bardzo często ulegamy. Piękne zapachy, ciekawe dodatki, nowe, nieraz dziwne smaki i ładna prezencja-  to jest to, co przykuwa naszą uwagę. Czasem nawet nie zastanawiamy się nad składem czy jakością tego co kupujemy, a herbaciane mieszanki to prawdziwy wszechświat do odkrywania ze swoimi jasnymi i ciemnymi stronami. Raz na jakiś czas nachodzi nas też myśl: czemu mam zapłacić więcej, jeśli sam mogę sobie mieszankę taką zrobić? Bo przecież mam te składniki. Siadamy więc w domu, sypiemy herbatę do czajniczka, dodajemy ten i ów dodatek i… przeważnie nie o to nam chodziło. No nic, pewnie trzeba to wymieszać, odstawić i musi się przegryźć. Odczekujemy więc swoje… i nadal to nie to. Jakieś takie blade, niepodobne i dziwne.

Mieszanka Chefchauen wykonana w ramach praktyk w Hiszpańskiej Szkole Herbaty. Wyszła paskudna…

Zdarzyło Wam się już tak eksperymentować z herbatą? Mi tak i nieraz się zraziłam myśląc, że jestem wybitnym tłomokiem, który nie wie jak wymieszać ze sobą 3 rzeczy. Bo okazuje się, że mieszanie herbat z dodatkami nie jest wcale takie proste. Sama, mimo początkowych niepowodzeń bardzo lubię przygotowywać mieszanki herbaciane, bo pozwala mi to na moment zamienić się w odkrywcę nowych smaków i poczuć się jak w prawdziwym laboratorium.

Kilka sugestii na składniki mieszankowe

Mieszanie w warunkach domowych- oczekiwania

 

Nasze mieszankowe oczekiwania musimy skorygować o pewną ważną drobnostkę. Najprawdopodobniej w domowym miksie nie będziemy chcieli używać wzmacniaczy smaków, sztucznych aromatów czy innych ulepszaczy. Pamiętajmy więc, że nawet jeśli wymieszamy te same składniki co w naszej ulubionej sklepowej mieszance, smak najprawdopodobniej będzie inny.

Po pierwsze musimy wiedzieć, czego oczekujemy od naszej mieszanki. Czy ma to być mieszanka jedynie o dobrym smaku czy może o jakiś specyficznych właściwościach? A może obie te cechy na raz?
Na jaką okazję ma być ta mieszanka? Czy chcemy przygotować jakiś mix na ochłodę latem czy raczej na leniwe siedzenie nad książką pod kocem?
Dla kogo ma być przeznaczona nasza mieszanka- dla dzieci? Dla kobiety w ciąży? A może dla nas samych?

Takie niby proste i oczywiste pytania, a jednak okazują się bardzo ważne, gdy mieszamy w herbacie. Bo jeśli chcemy coś terapeutycznego powinniśmy pomyśleć o ziołach- zalecanych ilościach i temperaturach ich parzenia. Jeśli herbata ma być dla dzieci, to może lepiej unikać smaków typowo przez nie “odrzucanych” lub nielubianych- gorzki, lukrecjowy? Jeśli to ma być herbata zimowa, to może lepiej wybrać jako bazę którąś z herbat czarnych, zamiast herbaty białej?

Chefchauen po kilku miesiącach leżakowania nie polepszyła się….

Dodatki

Podczas mojego kursu w Hiszpańskiej Szkole Herbaty, nasza pani nauczycielka opowiadała nam trochę o dodatkach. Ciekawe wydało mi się na przykład stwierdzenie, że w swoich mieszankach bardziej profesjonalnych stara się ona unikać składników, które mogą zmieniać wygląd samego naparu- matowieć go, wpływać silnie na jego oleistość. Na przykład cukier, czekolada lub niektóre owoce suszone. Podobny efekt można otrzymać dodając przyprawy w bardzo drobnym proszku na przykład kakao lub cynamon.

Same dodatki które będziemy dodawali powinny być znanego nam pochodzenia i w miarę naturalne. Powinny się one dobrze komponować ze sobą oraz z herbatą bazową. Nie zapominajmy, że jest to mieszanka herbaciana i fajnie by było, żeby jednak herbatę dało się gdzieś w tym wszystkim zobaczyć i poczuć.

Pomyślmy też o czasach i temperaturach parzenia naszych dodatków oraz czasie przydatności do spożycia, bo od tego zależy przydatność do spożycia całej naszej mieszanki. Ważne jest to w szczególności gdy dodajemy jakiś szybko psujący się lub wietrzejący składnik.

Niektóre z dodatków użytych w mieszankach podczas kursu w Hiszpańskiej Szkole Herbaty…

Herbata

Herbata jest bardzo ważnym składnikiem mieszanki i powinna zajmować co najmniej połowę masy/objętości całej mieszanki. Niby proste, jednak jeśli weźmiemy pod uwagę nasze oczekiwania, robi się nieco bardziej zagmatwane.

Po pierwsze pomyślmy jaką herbatę chcielibyśmy użyć do mieszanki- czarną, zieloną, a może białą? Po drugie pomyślmy która z herbat by się nadała do mieszania. Według mnie takie, które są wyraźne w smaku oraz o przyzwoitej jakości będą w sam raz. Nie mieszałabym herbat z najniższych półek ani tych z najwyższych (no chyba, że macie nadmiar herbat unikalnych i nie odstrasza Was ich cena:)). Kolejnym ważnym czynnikiem jest to czy herbata będzie pąkowa, z całych liści czy łamana. To wpływa na czas jej parzenia oraz na jej ilość- pomyślmy o tempie w jakim zaparza się czarna herbata łamana, w najdrobniejszych kawałków, a w jakim herbata z pełnych liści.

 

Mieszamy

Gdybyśmy chcieli naszą mieszankę sprzedawać, musielibyśmy być pewni, że cały proces przebiega w odpowiednich warunkach. Wszystko powinno być czyste, bez zapachów, w ochronie na włosy i dłonie, tak by nic nie zanieczyściło naszej mieszanki.

W warunkach domowych jednak nie musimy być aż tak restrykcyjni. Wystarczy pamiętać, by dodatki i herbata były suche i bez pleśni, by mieszanie przeprowadzić w czystych pojemnikach, które niczym silnym nie pachną a po wszystkim mieszankę trzymać z dala od słońca, wilgoci i skrajnych temperatur.

Do mieszania najlepiej użyć wygodnej miski, gdzie wsypiemy nasze wszystkie składniki. Kolejność dodawania, którą podała nam nauczycielka na kursie to najpierw herbata, później zioła, esencje, owoce, przyprawy a na końcu kwiaty. Niestety nie dopytałam dlaczego kolejność jest właśnie taka.

Zapytałam za to w jaki sposób dodaje się esencje, bo przecież wlanie do herbaty esencji na przykład bergamotkowej może przynieść dość nieciekawe efekty. Okazuje się, że do tego celu używa się “Włókien bazowych”, które maceruje się w esencji i dopiero tak przygotowane włókno dodaje się do herbaty by “przegryzła się” ona w ten sposób.

Poleca się używanie na początku około 3 składników (wedle zasady co za dużo to niezdrowo). Osoby bardziej wprawione w kompozycjach smakowych mogą pokusić się o większe ilości dodatków, pamiętając jednak zawsze o tym, że to mieszanka herbaciana i herbata tutaj jest istotnym składnikiem.

Po dodaniu wszystkich składników- mieszamy. Prawidłowe mieszanki powinny być homogeniczne czyli jednakowe pod względem na przykład wielkości. Możemy to poobserwować wrzucając naszą mieszankę do woreczka plastikowego i mieszając kilkakrotnie sprawdzić co zostaje na dnie. Przeważnie będą to zbyt duże lub zbyt małe kawałki. Może wtedy warto pomyśleć o zmniejszeniu ich ilości lub wykluczeniu ich z mieszanki.
Nasza mieszanka powinna być też estetyczna, bo fajnie jest patrzeć na ładną herbatę.

Przykłady niehomogeniczności w moich mieszankach. Na górze suszona cytryna jest za duża, podobnie z korą cynamonu. Na dole liście werbeny są za duże, a pieprz zbyt drobny- osiada na ściankach oraz powoduje mętnienie naparu.

Po wymieszaniu i pierwszej ocenie mieszanki zamykamy ją w ciemnym pojemniku np. słoiku i odstawiamy na jakiś tydzień. Powinniśmy mieć na uwadze, że smak będzie zmieniał się z czasem i zależał od tego jak mieszanka się przegryza.

Po raz kolejny mieszanka z praktyk. Ta nazywała się „Dom”

“When combined the proper mixture makes a getting small elixir”

 Nasze mieszanki- te eksperymentalne i te już w pełni profesjonalne powinniśmy nazywać. Tutaj dowolność jest pełna- co tylko przyjdzie Wam do głowy.

Powinniśmy też zapisywać receptury. W zasadzie pomyślcie tylko jak fajnie by było gdyby ktoś za 200 lat znalazł stary notatnik a w nim nasze sekretne zapisy na mieszanki herbaciane:) Ale skład warto zapisywać, nie tylko po to by przejść do historii. W ten sposób ułatwimy sobie naukę, wyznaczymy drogę którą chcemy podążać komponując nasze mieszanki. Możemy je potem skorygować. Mając proporcję i wagę, będziemy wiedzieli też jak przygotować naszą mieszankę w większej lub mniejszej ilości.

 

Gdy nasz mix już się ostoi, czeka nas jeszcze jedno zadanie. Musimy go przetestować i określić najlepsze według nas, autorów, czasy i temperatury parzenia. To też warto zapisywać.

Mieszanka „Dom”. Szafran, choć ładny, zupełnie nie pasował do mieszanki…

 

No dobrze, a jak to wygląda w praktyce?

 

W praktyce, no cóż, nie jest wcale tak łatwo.  Próbowałam mieszać i opisałam co najmniej 6 różnych mieszanek. Nie żeby to była jakaś porywająca liczba, ale żadna z nich mnie nie zadowoliła.  To nie było to. Nawet na naszym kursie herbacianym w szkole hiszpańskiej poszalałam i dodałam tak wiele składników, że mieszanka była co najmniej mierna. Co z tym zrobić? Ano próbować dalej. Dopiero ostatnie dwie mi wyszły (czyli numer 7 i 8).

Tak jak wspomniałam, warto początkowo ograniczać ilość składników, by poznać ich reakcje z herbatą i nimi samymi. Polecam też przygotowywanie mniejszych ilości- jak mieszanka nie wyjdzie nie będzie nam przykro z powodu wyrzucenia 50 g herbaty.

Jak zacząć? Ćwiczymy razem.

 Jak to mawiał mój nauczyciel tańca- od patrzenia jeszcze nikt nigdy się niczego nie nauczył. Zapraszam Was więc do wspólnego mieszania!

Potrzebujemy: wagę kuchenną, miskę, słoik lub puszkę, woreczek plastikowy, notes do zapisywania, etykietki oraz herbatę i wszystkie dodatki które wybierzecie.

  1. Pomyślcie jaką mieszankę chcielibyście stworzyć? Może taką bezpieczną, rozleniwioną, domową? Jakie smaki i zapachy przychodzą Wam do głowy gdy o niej pomyślicie? Mi na przykład leniwa herbata kojarzy się z cynamonem, truskawkami i wanilią. A może wolicie coś energetyzującego? Jak byście opisali smak takiej mieszanki? Dla mnie byłaby to cytryna i pewnie mięta.
  1. Myśląc o smaku Waszej mieszanki- kiedy byście chcieli ją pić? Wiosną? Zimą? Czy w takim razie zdecydujecie się na herbatę czarną czy zieloną, a może na zupełnie inną?
  1. Wiedząc już jaki smak chcielibyśmy otrzymać i na bazie jakiego rodzaju herbaty- wybierzcie herbatę oraz trzy dodatki. Pamiętajcie, że mieszanka powinna być homogeniczna i estetyczna.
  1. Opracujcie formułę pamiętając, że herbata to co najmniej 60% mieszanki. Zapiszcie Wasz przepis i odważcie wszystkie składniki.
  1. Wymieszajcie wszystkie składniki w misce i oceńcie jej wygląd. Możecie też przeprowadzić próbę “woreczka”.
  1. Zasłoikujcie albo zapuszkujcie mieszankę i odstawcie ją na kilka dni (około tygodnia).
  1. Po tygodniu otwórzcie Waszą mieszankę, oceńcie ją jeszcze raz, napijcie się jej i opracujcie sposób podania.

 

Na sam koniec pod Waszą recepturą opiszcie Wasze wrażenia i wnioski. Czy mieszanka się udała? Czy spełniła Wasze założenia? Czy jest estetyczna i smaczna? Co byście poprawili przy następnej próbie?

 

Jeśli macie ochotę podzielcie się Waszymi wynikami. Jestem bardzo ciekawa jak Wam wyjdą mieszania i co ciekawego odkryliście:)

 

Źródła:

Tekst powstał na podstawie wiedzy przekazanej przez Hiszpańską Szkołę Herbaty oraz na podstawie własnych prób wykonania mieszanek herbacianych.

Jeśli znajdziesz błędy lub wiesz o czymś czego tutaj nie wspomniałam będzie mi miło jeśli podzielisz się tym w komentarzu.

A na koniec dwie mieszanki, z których jestem dumna.

 

Reklamy

2 thoughts on “Domowe mieszanki herbaciane

  1. Ciekawy jestem watek wlokna. Nie moge sobie wyobrazyc jak go macerowac. Rozumiem, ze bierzemy zwykle wlokno, nasaczamy go na sucho z olejkami, czekamy az olej siegnie wszystkie zakatki wlokna i potem wkladamy go w puszce z herbata?

    1. Mnie też szczerze to zaciekawiło, niestety nie udało mi się wyciągnąć od nauczycielki zbyt dużo informacji (nie mieliśmy też na to prawie czasu:()
      Użyła ona dokładnie sformułowania: „Usar hebras madre”. Być może moje tłumaczenie tez kuleje.
      Tak czy inaczej wydaje mi się to całkiem sensowne, by wziąć długi włókno, nasączyć je olejkiem a następnie włożyć do herbaty. W ten sposób styka się on z wieloma liśćmi na raz. Potem tylko trzeba wyjąć to włókno. Tak ja bym to widziała. Nawet nie wiem skąd by można było się więcej na ten temat dowiedzieć…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s