O herbatach

Pure Black- nepalska czarna herbata od One Cup of Tea

Jakoś tak się złożyło, że w zeszłym roku też mniej więcej o tej porze gościły tutaj herbaty nepalskie od Agaty. Styczeń był u mnie miesiącem Pure Black, jak to opisała Agata najczarniejszej z czarnych herbat.

Herbaty oferowane przez One Cup of Tea pochodzą z Nepalu z ekologicznego ogrodu nieopodal Pasma Ganesh Himali. Ta którą dzisiaj przedstawiam była przywieziona w 2017 roku.

Zaciekawił mnie jej opis. Zapach ogrodu po porządkach i mleczna słodycz. Herbata po otwarciu pachnie….nieco pu´erem, nieco stajnią, nieco skórą. Ciekawy zapach. Liście są bardzo ciemne, poskręcane, spore.

Ponieważ herbata jest spod Himalajów, to zabrałam ją w góry. Co prawda to nie te wyskości, ale jednak. No i przede wszystkim herbata na zimowym słońcu ma swój niepowtarzalny smak.

Zaparzyłam ją w szkalnym czajniczku, który z jednej strony był problematyczny przy robieniu zdjęć, zdrugiej zaś, wpasował się w miejsce otoczone lodowymi soplami.

Napar wychodzi ciemno pomarańczowy, brązowy. W smaku rzeczywiście jest słodka, wyraźna. Nadal jest w niej ta nuta skóry, suszonych owoców, stajni.

Kiedy przygotowałam ją pierwszy raz jeszcze w domu w Polsce, jej zapach był określony jako dość kontrowersyjny. Smak jednak, choć zachowuje coś z charakteru, jest zaskakująco słodki.

Herbata spokojnie daje się zaparzyć kilka razy. Próbowałam jej też z cytrusami i świetnie się sprawdziła.

Ciekawa pozycja z Nepalu, inna od próbowanych przeze mnie w zeszłym roku. Bardziej charakterna.

No i na wędrówki po górach jak znalazł.

Reklamy

3 myśli na temat “Pure Black- nepalska czarna herbata od One Cup of Tea

  1. nie wdając się w szczegóły – zareagowałam bardzo euforycznie na ten wpis a zwłaszcza na zdjęcia…Ewo, ja już nie znajduję słów by wyartykułować niezwykłość Twoich fotografii – bo choć upozowane i wystudiowane to płynie z nich duch herbaty i naturalne piękno. Sceneria śnieżna do herbaty jest moim wielkim marzeniem i patrzę na zdjęcia do tego wpisu z ogromnym utęsknieniem…Herbata Pure Black rzeczywiście nie jest łatwa w odbiorze i dlatego tak mi się podoba 😉 Dziękuję za inspirację 🙂

    1. Jola! Wiesz, te zdjęcia rzadko kiedy są wystudiowane. Raczej jest tak, że mam herbatę, i albo gapię się na czajniki albo ruszam i patrzę co się stanie, co spotkam po drodze. Miałam zupełnie inny pomysł, ale nie mogłam przejść obojętnie obok tego akurat miejsca. I wyszło jak wyszło. Czasem myślę, ze to tak jak z tym powiedzeniem, że czajnik wybiera Ciebie. Z fotami jest to samo.:)
      Mam nadzieję, że będziesz miała okazję na śnieżną czarkę herbaty, bo jest to wyjątkowe doświadczenie. Śnieg i lód jest na chwilę i herbata jest na chwilę. Nic się nie powtórzy. A Pure Black jest świetna w teren!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.