Cha Leon · O herbatach

Tajemniczy oolong

Niedawno w Leon udało nam się spotkać na herbacie na świeżym powietrzu. Możecie zobaczyć kilka zdjęć na hiszpanskim bliźniaku herbatniczka Chaleon.

Podczas spotkania, Veronica (Tesuko) sprezentowała mi herbatę zagadkę. Dzisiaj o tajemniczym oolongu. Zapraszam!

Oolong i osmantus

Na pierwszy niuch herbata pachniała zielonym oolongiem. Świeżo, nieco pieprznie, trawiasto i … słodko. Herbatę przed obejrzeniem powąchałam, więc nie wiedziałam jeszcze co na mnie czeka. Gdy wysypałam susz na talerzyk, okazało się, że tajemnicza herbata jest mieszanką. Oolong rzeczywiście był zielony, a pomiędzy ciasno zbitymi nierównymi kulkami w wielu tonach zieloności przebijały się piękne zółte kwiatki. Cała kompozycja miała bardzo przyjemny dla oka wygląd. Obstawiałam Dong Ding, chociaż zbyt słabo znam oolongi by rzeczywiście móc coś na ten temat powiedzieć. Veronica stwierdziła, że to raczej coś bardziej podrzędnego niż Dong Ding. Także tutaj pozostanie mi niedostatek wiedzy.

A kwiatek? Nie wiedziałam czym może być. Nie spotkałam się jeszcze z takim kształtem i kolorem. Okazało się, że to osmantus. Mogłabym sobie długo gdybać i bym nie zgadła, bo osmantusa jeszcze nigdy nie próbowałam ani nie miałam z nim styczności.

Herbatę przygotowałam nieco ascetycznie. Ostatnio sporo myślałam nad tym jak to nasze ciało i duch podpowiadają nam to, czego nam potrzeba. Mi dzisiaj było potrzeba tylko kamienia, szklanego czajniczka i czarki. Na dodatek wszystko było na oko.

W ogrzanym czajniczku herbata pachnie słodko. Może brzoskwinią, może bananem? Napar ma kolor żółty, ciepły. W smaku zielony oolong i delikatny akcent słodkiego kwiatu. Według mnie bardzo udana kompozycja, choć może nieco zbyt delikatna.

Fajnie było napić się takiej nieznanej i tajemniczej herbaty. Takie doświadczenie wyczula bardziej na wygląd, smak i zapach. W zasadzie nie wiesz co pijesz, nie masz więc w głowie uprzedzeń ani oczekiwań odnośnie tego jak ma smakować.

A Wam zdarza popijać się takie nieznane herbaty?

 

Reklamy

2 myśli na temat “Tajemniczy oolong

    1. O to fajny etap jest, poznawanie wszystkiego. W sumie po paru latach przygody herbacianej nadal wiele herbat to niewiadoma. I to jest właśnie fajne. Zawsze coś nowego !
      Pozdrawiam!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.