O herbatach · wspolpraca

Specialty Tea od Arti San Tea World

Uff… to była (jest…?) bardzo długa przerwa bez pisania…Na rozruszanie Specialty Tea od Arti San Tea World.

W kolekcji trzech herbat znajduje się Milky Oolong, Pu-erh oraz Yancha. Wszystkie w przyjemnej dla oka puszce, pakowane w wygodne torebki. Jest to poręczna opcja, szczególnie gdy nie masz przy sobie typowych utensyliów herbacianych. Przynajmniej wiesz, ile gramów suszu używasz.

Milky Oolong

Świetna herbata deserowa. Już po otwarciu torebki dotarł do mnie aromat mleka i karmelu. Słodki i smaczny. Susz to zielone, ciemno skręcone kulki. Zaparzona w szklanym gaiwanie, wodą około 100 stopniową. Parzyłam herbatę na oko. Napar, jasnożółty, przejrzysty o delikatnym mlecznym smaku. Drugie parzenie, również mleczne, pokazało co nieco z zieloności. W kolejnych parzeniach smak karmelu powoli ustępował, jednak pozwolił mi  na całkiem przyzwoitą ilość zaparzeń.

Aromatyzowany Milky oolong zawsze wydaje mi się ciekawą alternatywą dla popołudniowej, deserowej kawy. Jakoś tak mi się ciekawie wpasowuje.

Pu-erh

Zupełnie inny charakter ma Puerh. Zbity, ciemnoczerwony susz od samego początku pachnie piwnicą, wilgocią, słodyczą. Również parzyłam go na oko, nie pilnując proporcji ani czasów, ani temperatur. Pozwoliłam by herbata zaparzyła się we własnym tempie.

Napar wyszedł ciemnobrązowy, słodki. Mi pachniał i smakował buraczkami, mama wyczuła w nim tony błotne. Po wielu zaparzeniach, smak stawał się coraz słodszy, napar coraz bledszy.

Herbata, która doskonale sprawdzi się po obiedzie. Specyficzne Puerhowe tony nie są tutaj zbyt nachalne, herbata w smaku jest słodka.

Yancha

Jako ostatnią, na popołudniowe czytanie pod kocem, zaparzyłam sobie moją faworytkę, czyli Yanchę. Ciemne, ciasno zwinięte listki pachniały pieczywem chrupkim, bardzo przyjemnie. Tak, to zdecydowanie moja ulubiona herbata w tym zestawie.

Parzyłam ją w szklanym gaiwanie wodą o temperaturze mniej więcej 100 stopni. Czasy parzenia początkowo bardzo krótkie, właściwie to prawie tylko przepłukiwanie listków. Później pozostawiłam ją samą sobie na nieokreślony czas.

Napar ciemny, żółty, jedwabisty w ustach, w smaku pieczywo chrupkie, śliwka, słodycz.

Tak jak wspomniałam, zawijając się w koc z książką, sięgnęłabym też i po tą propozycję.

 

Dziękuję bardzo Arti San Tea World za dostarczenie mi herbaty do degustacji. Mogłam spędzić kilka miłych chwil nad filiżanką.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.